Dla duszy i ciała.

16.07. Tak spontanicznie, w niedzielę 40 km na rowerze z godzinnymi zajęciami Yogi nad Heiligen See .

fot.MRZ

fot.MRZ

Rower a potem proste ćwiczenia rozciągające i odstresowujące na trawie w Neuen Garten-Potsdam. I nawet pogoda sprzyjała, padać zaczęło dopiero jak docierałam do domu. Czego chcieć więcej od wolnego dnia po ciężkim tygodniu pracy? Zapis trasy przejazdu dzięki Marzenie B.
MRZ.

Rowerowo szukając wiosny.

25 marca, pogoda nas rozpieszcza! Tej ciepłej soboty zrobiliśmy około 40 km, pojechaliśmy północnym odcinkiem Mauerweg. Zaczęliśmy na S-Waidmannstlust , dotarliśmy do najwyższego wzniesienia na Forst Tegel: Ehrenpfortenberg gdzie część naszej grupa, z przymusu spieszona, została uprawiać wędrówkę leśno wspinaczkową a koledzy pojechali po zapomniany kluczyk od zapiętego w środku lasu roweru. Oj blondynki są wśród nas!!!
Potem już było gładko, Stolper Heide i Stolper Kirche, Hohen Neuendorf i wieża ciśnień.. tak się dobrze jechało, że prawie do Chin dojechaliśmy! Potem odcinek Mauerweg w okolicy Fronau i Hermsdorfu potem krótki skok w kierunku Lübars. Wycieczkę zakończyliśmy na Maarkischen Viertel. Po drodze widzieliśmy stado jeleni i wiosenną wędrówkę (mocno jeszcze śniętych) żab, poza tym w lesie wiosny jeszcze nie widać.
Mauer Weg to ponad 160km. trasa rowerowa dokoła byłego Berlina Zachodniego, szlakiem byłego Muru Berlińskiego. W terenie zielonym trasa prowadzi bitymi lub wybetonowanymi wąskimi drogami w mieście ulicami. Na trasie są tablice informacyjne pamięci: ofiar, miejsc, zdarzeń. Zaznaczone są też obiekty historyczne. Trasa naprawdę warta polecenia każdemu.
MRZ

Himmelspagode, Hohen Neuendorf

Himmelspagode, Hohen Neuendorf

25.03.17 rowery
Märkisches Viertel, kawałek Muru, kawałek historii...

Märkisches Viertel, kawałek Muru, kawałek historii…


fot. Basia Marzena, Monika

Beelitz -Heilstaetten

29.10.16. Pogodynka zapowiedziała jeden dzień przejaśnień więc należało to wykorzystać. Wsiedliśmy na rowery i wylądowaliśmy w Beelitz -Heilstaetten na … podniebnej ścieżce. Ścieżka co prawda nie rowerowa ale wśród koron drzew, dwadzieścia metrów nad ziemią i niesamowitymi ruinami opuszczonego kompleksu sanatoryjnego o tej samej nazwie. Niesamowite widoki, niesamowita wycieczka.

fot. MB

fot. MB

Niestety dni są już zbyt krótkie na tak dalekie wyprawy, zrobiliśmy 66km ale wracaliśmy jak było już naprawdę ciemno, bardzo ciemno. Mamy jednak wciąż cichą nadzieję, że to nie było zakończenie tegorocznego sezonu rowerowego!
MNM.

…nie ma złej pogody…

01.10.2016.

fot. MRZ

fot. MRZ

Promem z Wannsee na Kladow, wzdłuż Mauer Weg na Sacrow, do Kramnitzsee i z powrotem po drugiej jego stronie aż do Neuer Garten . Tam zajrzeliśmy na ganek historycznego Schloss Cecylienhof i do Oranżerii, i pojechaliśmy dalej, przez Glienicker Brucke z powrotem na Wannsee. Na mapie droga wydaje się długa, jednak rowerami niecałe 40km to sama przyjemność.
Mówi się: nie ma złej pogody, tylko nieodpowiednie ubranie. Pomimo cały dzień siąpiącego deszczu, cała nasza ósemka uznała wycieczkę za bardzo udaną.
trasę zaplanowała, poprowadziła i zapis udostępniła MB

trasę zaplanowała, poprowadziła i zapis udostępniła MB


MRZ