Wspólna wędrówka.

W ramach kontaktów naszego klubu z Biurem Informacji Turystycznej DAHME-SPREEWALD uczestniczyliśmy w 2. Międzynarodowym Rajdzie Pieszym – Europa Woche 2017.

fot. MW

fot. MW


Piękne tereny wokół Königs Wusterhausen i bardzo miła atmosfera wśród ponad 150 miłośników takich wędrówek sprawiła, że planowane 11 km. wydało się jakby krótkim spacerkiem. Był też poczęstunek i degustacja wina w pierwszej na tym terenie „prawdziwej” winnicy. Niezapomniane wrażenie…
Trasa rajdu wiodła przez Königs Wusterhausen-Schenkendorf-Krummer See-Sutschketal-Krummer See-Sutschketal-Weinberg Bestensee.
Następne wspólne wędrowanie zostało już zaplanowane.
JAW
fot: MW

fot: MW

Zabawa bez granic,

Zabawa bez granic,
zabawa ponad granicami…

Jesienny Festyn Polonijny już za nami. Zaplanowano go na niedzielę 11 września a pod względem temperatury i natężeniem promieni słońca było tak, jak w upalne lato. Powyżej +30°C i słońce, słońce.

fot. JAW

fot. JAW


Było wiele atrakcji dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Każdy mógł znaleźć coś interesującego. Dla najmłodszych Nasz klub przygotował czytanie bajek. Dla starszych dzieci i osób dorosłych zorganizowaliśmy konkurs wiedzy o Berlinie i Wrocławiu – tegorocznej Europejskiej Stolicy Kultury.
Trzeba było odpowiedzieć na 30 naprawdę trudnych pytań. Dla tych, którzy wiedzieli najwięcej, przygotowane były atrakcyjne nagrody.
Nasz punkt informacyjny prezentował wiele ciekawych, atrakcyjnych wydawnictw na temat walorów turystycznych Polski.
Następny Festyn Polonijny planowany jest na maj przyszłego roku, z udziałem naszego klubu… oczywiście.
JAW

48 stunden VBB Macklenburgische Seenplate.

07.06.2015, znowu mamy lato i znowu VBB organizuje akcje wyciagania berlińczyków poza miasto. Tym razem było to kolejowo-autobusowe zwiedzanie przepieknego regionu jezior i dzikiej przyrody – Müritz Nationalpark i jego okolic.

miasto Mirow, Deutschland

fot. M.O

Pociągiem regionalnym Re 5 dojechaliśmy do miasteczka Neusterlitz, tam w ramach akcji zwiedziliśmy z przewodnikiem miasto i przepięknie zadbane pozostałości założeń ogrodowych. Zjedliśmy rybkę prosto od rybaków i pojechaliśmy dalej. I tak min: Dalmsdorf, Granzow, Mirow. Male wioski i miasteczko a w każdym cos ciekawego: albo miejscowi hodowcy koni, pszczelarze, pracownia ceramiki, muzeum techniki lotniczej, kolejna stacja wynajmu kajaków lub zagubiony wśród jezior zameczek. Pogoda była upalna, szkoda, ze wśród tylu atrakcji zabrakło czasu posiedzieć nad brzegiem jeziora i pomoczyć nie tylko zmęczone nogi.
tekst. M.RZ